Najważniejsze rzeczy, które warto wiedzieć przed wyborem podobnej gry
- Najbliżej klimatu są zwykle A Plague Tale: Innocence / Requiem, Uncharted 4, Days Gone i Metro Exodus.
- Jeśli cenisz emocjonalną relację bohaterów, szukaj gier liniowych z mocną fabułą, a nie czystych sandboxów.
- Jeśli najbardziej pamiętasz napięcie i brak zasobów, celuj w survival horror albo gry ze skradaniem.
- Jeżeli chcesz przede wszystkim filmowej oprawy, a nie koniecznie postapo, bardzo dobrze działają Uncharted i God of War.
- Na PC wybór jest dziś szerszy niż kiedyś, ale część najmocniejszych podobnych gier nadal najlepiej wypada na PlayStation.
Co naprawdę przyciąga w The Last of Us
Największą siłą tej serii nie jest sam świat po apokalipsie, tylko połączenie kilku rzeczy naraz: emocjonalnej relacji między bohaterami, stałego poczucia zagrożenia, oszczędnej gospodarki zasobami i bardzo ludzkiego tempa opowieści. W praktyce oznacza to, że nie każda gra z zombie, ruinami i craftingiem będzie dobrym następcą. Jeśli ma działać podobnie, musi dawać ci napięcie w walce, ale też chwilę na oddech między starciami i sensowny ciężar fabularny.
Dlatego ja patrzę na takie tytuły w trzech warstwach. Po pierwsze, czy mają mocną narrację i wyraźne postacie. Po drugie, czy walka wymusza myślenie, a nie tylko strzelanie z biodra. Po trzecie, czy świat gry nie jest pustą dekoracją, tylko realnie wspiera klimat przetrwania. To właśnie od tych cech zależy, czy dana propozycja będzie podobna, czy tylko „na papierze”.
To rozróżnienie jest ważne, bo łatwo kupić grę reklamowaną jako postapokaliptyczną, a dostać tytuł zupełnie innego typu. Następna sekcja pokazuje gry, które najtrafniej uderzają w emocjonalny rdzeń tego doświadczenia.

Najbliżej emocji i relacji między bohaterami
Jeśli zależy ci przede wszystkim na opowieści, więzi między postaciami i tym specyficznym poczuciu „chronię kogoś słabszego, ale sam też ledwo się trzymam”, to właśnie tutaj znajdziesz najciekawsze odpowiedniki. To nie są identyczne kopie mechanik, ale w odbiorze często trafiają bardzo blisko.
| Gra | Dlaczego jest podobna | Dla kogo | Mój werdykt |
|---|---|---|---|
| A Plague Tale: Innocence (2019) / Requiem (2022) | Relacja rodzeństwa, ciągłe zagrożenie, skradanie i silny nacisk na atmosferę przetrwania. | Dla tych, którzy chcą podobnego napięcia i emocji, ale w bardziej mrocznym, historycznym świecie. | Najbliższy odpowiednik, jeśli ważniejsza jest historia niż czysta walka. |
| The Walking Dead: The Telltale Definitive Series (2019) | Mocna więź z bohaterami, ciężkie decyzje, poczucie utraty i desperacji. | Dla graczy, którzy bardziej pamiętają emocje niż system walki. | Świetne, jeśli chcesz podobnej melancholii, ale liczysz się z tym, że to interaktywny dramat. |
| BioShock Infinite (2013) | Silna relacja opiekun-podopieczna, wyrazista narracja i ciągłe budowanie napięcia. | Dla osób, które chcą fabularnej intensywności, nawet kosztem realistycznego survivalu. | To inny gatunek, ale emocjonalnie trafia zaskakująco blisko. |
| God of War (2018) | Ojciec i syn, ciężar odpowiedzialności, filmowe prowadzenie historii. | Dla tych, którzy lubią dojrzałą opowieść i mocne aktorstwo postaci. | Nie jest postapo, ale relacja i tempo narracji robią dużą część roboty. |
Gdy chcesz napięcia, skradania i oszczędzania amunicji
Drugi typ podobieństwa jest bardziej mechaniczny. To gry, w których liczy się gospodarowanie zasobami, unikanie niepotrzebnych walk i wybór między skradaniem a otwartym starciem. Tu klimat The Last of Us wraca nie przez fabułę, tylko przez presję, jaką czujesz w trakcie eksploracji.
| Gra | Co przypomina | Najmocniejsza strona | Ograniczenie |
|---|---|---|---|
| Metro Exodus (2019) | Surowy świat, ograniczone zasoby, skradanie i napięcie w ciasnych lokacjach. | Bardzo dobry balans między survivalem a fabułą. | Atmosfera jest bardziej przytłaczająca niż emocjonalna. |
| Days Gone (2019) | Otwarty świat po katastrofie, crafting, walka o przetrwanie i hordy przeciwników. | Świetnie oddaje poczucie zagrożenia i walki o każdy zasób. | Struktura jest mniej skupiona niż w The Last of Us; tempo potrafi się rozjechać. |
| Resident Evil 4 Remake (2023) | Trzecioosobowa kamera, presja w walce, zarządzanie amunicją i ekwipunkiem. | Jedna z najlepszych gier, jeśli cenisz napięcie w starciach. | Jest bardziej akcyjna niż „ludzka” w emocjonalnym sensie. |
| State of Decay 2 (2018) | Scavenging, baza, przetrwanie społeczności i ciągła walka o zapasy. | Daje bardzo mocny smak survivalu i planowania. | Mniej dopracowana fabularnie niż liderzy gatunku. |
To są tytuły dla graczy, którzy pamiętają z The Last of Us nie tylko sceny dialogowe, ale też momenty, kiedy w magazynku zostawały dwie kule i trzeba było zdecydować, czy otwierać drzwi, czy jednak je ominąć. Jeśli ten aspekt był dla ciebie najważniejszy, właśnie tutaj jest najwięcej sensu. Następna grupa będzie trochę bardziej filmowa, ale nadal może zaskakująco dobrze zadziałać.
Filmowe gry akcji, które trafiają w podobny nastrój
Nie każda dobra alternatywa musi być survival horrorem. Czasem chodzi po prostu o ten sam rodzaj prowadzenia historii: wyraźne postacie, mocne sceny, dobrze wyreżyserowane tempo i przygoda, która trzyma od początku do końca. W tej kategorii znajdziesz gry, które nie są bliźniakami, ale często dają podobną satysfakcję po napisach końcowych.
- Uncharted 4: A Thief's End (2016) i Uncharted: The Lost Legacy (2017) - to najbardziej naturalny wybór, jeśli lubisz styl Naughty Dog. Są lżejsze tonalnie, ale mają świetną reżyserię, bardzo dobrą mimikę postaci i przygodową energię, której wiele gier zazdrości.
- Tomb Raider (2013) - mocna, liniowa przygoda z survivalowym zacięciem. Lara Croft nie jest Joelem ani Ellie, ale zestaw: eksploracja, walka, przetrwanie i rozwój bohaterki działa tu bardzo dobrze.
- Horizon Zero Dawn (2017) - bardziej otwarte i czyściejsze w konstrukcji niż The Last of Us, ale jeśli lubisz zrujnowany świat, tajemnicę przeszłości i walkę o przetrwanie w nieprzyjaznym otoczeniu, to jest to sensowny trop.
W tej grupie ważny jest kompromis: dostajesz zwykle lepszą płynność rozgrywki albo większy rozmach, ale tracisz część dusznego, kameralnego klimatu. Mówiąc prościej, to świetne gry „po The Last of Us”, tylko niekoniecznie „zamiast The Last of Us”. To prowadzi do najpraktyczniejszej części wyboru: co odpalić zależnie od platformy i tego, czego naprawdę oczekujesz.
Jak wybrać grę pod własny gust i platformę
Tu zwykle robi się największy chaos, bo gracze wrzucają do jednego worka wszystko, co ma postapo, strzelanie i skradanie. Ja bym to uporządkował prosto: najpierw wybierz dominujący smak, a dopiero potem tytuł.
- Chcesz najbliższej emocjonalnej alternatywy - zacznij od A Plague Tale: Requiem albo The Walking Dead: The Telltale Definitive Series.
- Chcesz podobnego survivalowego napięcia - wybierz Metro Exodus, Days Gone albo Resident Evil 4 Remake.
- Chcesz filmowej jakości narracji - Uncharted 4 i God of War są bezpiecznymi wyborami.
- Chcesz otwartego świata i dłuższego grania - Days Gone lub Horizon Zero Dawn dadzą więcej swobody niż The Last of Us.
- Grasz głównie na PC - dziś największy sens mają A Plague Tale, Days Gone, Metro Exodus, Resident Evil 4 Remake i kolekcje Uncharted, więc wybór jest naprawdę szeroki.
- Grasz na PlayStation - możesz spokojnie traktować Uncharted, God of War i A Plague Tale jako naturalne uzupełnienie biblioteki obok serii Naughty Dog.
W praktyce warto też uczciwie ocenić własną tolerancję na trudność. Jeśli nie lubisz częstego powtarzania sekcji po śmierci, lepiej wybierz tytuł bardziej narracyjny niż stricte survivalowy. Jeśli za to najbardziej wciąga cię napięcie, craftowanie i skradanie, to właśnie gry z ograniczonymi zasobami zrobią na tobie największe wrażenie. Z tej perspektywy łatwiej też wskazać, od czego zacząć bez ryzyka nietrafionego zakupu.
Od tej czwórki zacząłbym bez wahania
Gdybym miał wskazać kilka pozycji bez owijania, wybrałbym taki zestaw startowy. A Plague Tale: Requiem jest najbliżej emocjonalnego rdzenia, Metro Exodus najlepiej oddaje survivalową presję, Uncharted 4 daje najwyższą jakość filmowej przygody, a Days Gone oferuje najbardziej rozbudowane poczucie przetrwania w otwartym świecie. To cztery różne drogi, ale każda sensownie prowadzi w stronę tego, czego wielu graczy szuka po ukończeniu The Last of Us.
Jeśli chcesz grać po kolei, a nie zgadywać, zacznij właśnie od tej czwórki. Potem dorzuć The Walking Dead albo Resident Evil 4 Remake, zależnie od tego, czy bardziej interesuje cię emocja, czy napięcie w walce. Najczęstszy błąd to wybieranie gry po samym motywie zombie. Dla podobnego efektu ważniejsze są tempo, ekonomia zasobów i relacja między postaciami niż sam setting.